Ps. piszcie w komentarzach czy wam się podobało.
Prolog
Pewnego wieczoru, kiedy jak zwykle wampiry grały w rzutki, zadzwonił dzwonek do drzwi. Było puźno jak na gości ale jeden z najstarszych chłopaków Reiji jako ten kulturalny otworzył drzwi. Przed nimi stały trzy podobnie do siebie wyglądające dziewczyny. Przedstawiły się jako siostry Tsuri. Najstarsza, Anne wytłumaczyła, że mają tu zamieszkać na pewien czas. Dwie młodsze siostry, Asami i Yumi stały za nią i nic nie mówiły. Po minucie za Reijim pojawiły się pozostałe wampiry i jedna zdyszana śmiertelniczka, Yui.
-Reiji wyjaśnij nam dlaczego znalazły się tu te słodkie dziewczynki? -zapytał Laito z szerokim uśmiechem.
-Kogo nazywasz dziewczynką? -zdenerwowała się Asami.
-Was śmiertelniczki -zaśmiał się wampir w kapeluszu.
-Te dziewczyny będą tu mieszkać tak jak Yui -zwrócił się do wszystkich zebranych. -Wejdźcie! -powiedział oschle.
Asami przepychając się przed starszą siostrę weszła do domu, a za jej przykładem poszła Yumi. Anne czekając na swoją kolej patrzyła na każdego z braci.
-Chodźmy dalej grać w rzutki zanim Shuu pójdzie spać -odparł uśmiechnięty Ayato pojawiając się koło Asami.
-Zaprowadzicie je do sali gier. Ja idę do swojego pokoju.Tylko bez żadnych sztuczek- rozkazał Reiji.
Kiedy drzwi do sali zamknęły się wampiry zaczęły grać w rzutki.
-Wy możecie sobie usiąść a Subaru i Shuu zaczynają drugą rundę.
Bracia grali zawzięcie, ale zwycięzca może być tylko jeden, był nim Shuu.
-To było do przewidzenia- powiedział Subaru siadają na kanapie. Shuu odrazu po ogłoszeniu wyników znikną.
Ayato nie był zaciekawiony zbytnio grą. Bardziej interesowała go śmiertelniczka o dużych wiśniowych oczach.